logotyp

infobox1

SRW561

top kontakt
DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA

32 888 58 58

Pakiet mobilności przyniósł zmiany w przepisach regulujących wykonywanie transportu drogowego. Wejście w życie zapisanych w nim norm, pociągać będzie za sobą konieczność dokonania zmiany przepisów krajowych. Warto wykorzystać kolejne  nowelizacje i przy okazji prac legislacyjnych usunąć z katalogu kar nakładanych na przewoźników te z nich, których wysokość i przesłanki są często absurdalne. 

Przyjęcie zmian w regulacjach transportowych przez organy wspólnoty zrodziło sytuacje, w której należy po raz kolejny dokonać nowelizacji ustawodawstwa krajowego. Prace w tym kierunku prędzej czy też później zostaną pewnie podjęte. Pakiet mobilności został omówiony wielokrotnie przez ekspertów, którzy nowe przepisy unijne w zakresie norm regulujących czas prowadzenia, przerwy i odpoczynki, czy też dostęp do wspólnego rynku transportowego poddali gruntownej analizie. Kolejna nie jest więc potrzebna.

 

Niniejszy artykuł ma traktować o ustawach krajowych i skłaniać do refleksji samych przewoźników ale również  władze stowarzyszeń i organizacji skupiających transportowców. Wydaje się, że warto przy okazji kolejnych zmian podjąć próbę usunięcia z systemu prawnego kar absurdalnych.

Obowiązujące obecnie w naszym kraju przepisy, na podstawie których organy kontrolne sankcjonują naruszenia prawa występujące w czasie wykonywania przewozów, są w wielu miejscach nierozsądne i niemożliwe do zaakceptowania przez przewoźników. Choćby dlatego, że wysokość kar jest niewspółmiernie wysoka do stopnia szkodliwości nielegalnego stanu stwierdzonego podczas kontroli.

Pierwszym, jakże jaskrawym przykładem, jest kara w wysokości 10 000 zł za nieoznakowanie pojazdu przewożącego odpady odpowiednią tablicą. Wskazać trzeba, że zagadnienie przewozu odpadów regulowane jest normami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 7 października 2016r. w sprawie szczegółowych wymagań dla transportu odpadów. To właśnie z jego zapisów wynika obowiązek oznakowania środków transportu, bądź to tablicą z napisem „ODPADY”, bądź ewentualnie z wizerunkiem litery „A” jeśli przewóz ma charakter transgraniczny. Niedopełnienie tego wymogu skutkuje nałożeniem kary w wysokości 10 000 zł. W sytuacji więc, kiedy kierowca zapomniał otworzyć tablicę, umocowaną zresztą wcześniej na pojeździe, czy też została mu ona skradziona podczas postoju – przewoźnik zapłaci drastycznie wysoką karę. Jej dolegliwość dostrzegają nawet sądy. Warto wskazać choćby pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd administracyjny w Krakowie, który uzasadniając wyrok o sygnaturze: III SA/Kr 954/19 wskazał, cyt.:

Wysokość wymierzonej kary pieniężnej jest znacząca, może być nawet odczuwana jako niewspółmierna do jednorazowego przewinienia, a dla małego przedsiębiorcy może być również dotkliwa. Niestety wymierzanie kar pieniężnych na podstawie ustawy o transporcie drogowym nie przewiduje możliwości ich miarkowania, ani organom, ani Sądowi. 

Bez wątpienia biorąc udział w tworzeniu nowych przepisów dostosowujących prawo krajowe do regulacji unijnych, wskazane jest podjęcie działań zmierzających do zmniejszenia wymiaru kary zapisanej w ustawie o transporcie drogowym za nieoznakowanie pojazdu odpowiednią tablicą przy przewozie odpadów. Oczywiście ogromna tu rola stowarzyszeń skupiających transportowców, które mogą w procesie opiniowania nowych rozwiązań prawnych wskazać ten przepis, jako wymagający pilnej zmiany.

Kolejnym przykładem niewspółmiernie wysokiej kary do wagi naruszenia, jest dokonanie błędnego uzupełnienia danych w systemie SENT,  przez realizującego transport towarów określanych mianem „wrażliwych”. Obowiązkiem przewoźnika podejmującego się transportu tego rodzaju ładunków objętych przepisami ustawy z dnia 9 marca 2017r. o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi, jest uzupełnianie zgłoszeń dokumentujących operacje transportowe, dokonywanych przez wysyłającego lub odbierającego. Na firmy przewozowe nałożony został m.in. obowiązek wprowadzania do systemu prowadzonego przez organy państwa numerów rejestracyjnych pojazdów, którymi przejazd z towarami „wrażliwymi” jest wykonywany. Błąd przy wypełnianiu takiego obowiązku kosztować może 10 000 zł. Autorowi znana jest sytuacja, w której wprowadzając numer rejestracyjny środka transportu operator działający w imieniu przewoźnika pomylił trzy litery w  oznaczeniu naczepy – wprowadził inne niż faktyczne, przy czym pozostałe znaki wpisał właściwie. Organy celne nałożyły za tą pomyłkę karę w wysokości 10 000 zł. Ta sankcja wydaje się również absurdalnie wysoka i działania zmierzające do jej zmiany powinny zostać choćby i „przy okazji” podjęte. 

Kolejnym absurdem wydają się być kary umieszczone w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym pod liczbami porządkowymi 10.1. oraz 10.2. Wskazane tu przepisy, stanowią podstawę nałożenia kary w przypadku przekroczenia masy całkowitej pojazdu, którym wykonywany jest przewóz. Przy czym odpowiedzialność zarezerwowana jest wyłącznie dla przewoźników, czyli firm legitymujących się zezwoleniem na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencją. Nie są karane na jego podstawie firmy prowadzące przewozy na potrzeby własne. Trzeba więc wyciągnąć wniosek, że przeładowany pojazd firmy transportowej niszczy drogę bardziej, niż tak samo przeładowany pojazd przedsiębiorstwa jeżdżącego na własne potrzeby. Można się tylko uśmiechnąć, choć z doświadczenia przewoźników wiadomo, że humor już tak nie dopisuje, kiedy trzeba uregulować karę. Co więcej, za przekroczenie masy całkowitej przewiduje też wysokie kary ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym. Naruszenie tego parametru często klasyfikuje pojazd do kategorii nienormatywnych. W przypadku braku zezwolenia na poruszanie się po drogach tego typu jednostką transportową, uprawnione organy także nakładają kary. Jeden przejazd wykonywany przez posiadacza uprawnień transportowych jest więc często przyczyną nałożenia dwóch, równoległych sankcji. Ta regulacja również zasługuje na szybką zmianę.

Polskie firmy transportowe wyrosły w większości bez żadnej pomocy państwa. Branża ma już pokaźny udział w corocznym wypracowywaniu produktu krajowego brutto. Wydaje się więc, że ma prawo oczekiwać od władz poważnego traktowania i takiego redagowania nowych przepisów, aby ich treść była wolna od absurdów a wysokość i przesłanki zadekretowanych sankcji osadzone były w realiach. Dlatego też ważnym jest uczestnictwo w pracach nad nowymi przepisami jak również wskazywanie w pracach legislacyjnych tych norm prawnych, które niewątpliwie wymagają zmiany. Wystarczająco dotkliwe dla polskich przewoźników są już kary nakładane w innych krajach – często zresztą bezpodstawnie.

Nie chodzi oczywiście o to, aby całkowicie usunąć kary za brak tablicy wymaganej przy przewozie odpadów, czy błędy zaistniałe przy uzupełnianiu zgłoszenia przewozu towarów wrażliwych. Sankcje te, nie powinny jednak być tak drastycznie wysokie. Warto więc włączać się do opiniowania nowych rozwiązań legislacyjnych - o ile oczywiście większość parlamentarna dopuści jakiekolwiek konsultacje społeczne, jak i zainteresować polityków tą tematyką.

Maciej Wyrzykowski

Ekspert SRW ds. ITD

rzetelna firma  fgz  medal gazele logo

szybki kontakt pani


DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA
szybki kontakt telefon 32 888 58 58
szybki kontakt koperta dok@srw.com.pl