logotyp

infobox1

top kontakt
DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA

32 888 58 58

Rozwiązanie problemu pożarów nagromadzonych odpadów, porzucania śmieci w miejscach do tego nieprzeznaczonych lub w miejscach gdzie taką działalność już zakończono, jest kwestią która w ostatnim czasie coraz częściej gościła w codziennych przekazach mediów. Zwłaszcza seria pożarów kolejnych składowisk wzbudziła zainteresowanie opinii publicznej. Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z zorganizowanymi grupami śmieciowymi działającymi w sposób przemyślany.

Od początku 2018 roku odnotowano 63 pożary magazynów, wysypisk śmieci i odpadów, a 27 z nich sklasyfikowano jako duże i bardzo duże pożary. Poprzez magazynowanie odpadów należy rozumieć czasowe przetrzymywanie i gromadzenie odpadów przed ich dalszym transportem, unieszkodliwieniem lub odzyskiem. Jeżeli śmieci zostają ostatecznie zagospodarowane poprzez odzysk lub unieszkodliwienie na miejscu prowadzonej działalności lub w jej okolicy, to prawdopodobnie nie będzie istniało wielkie ryzyko wystąpienia pożaru lub innej próby ich nielegalnego pozbycia się. Oczywiście nie jest to także wykluczone. Inną kwestią jest zlecenie przewozu i sam transport odpadów „z” i „do” takich magazynów. Palące się składowiska ze śmieciami są już końcowym etapem, a te natomiast w jakiś sposób na nich się znalazły. Nie jest tajemnicą, że przyjeżdżają one do Polski z zagranicy, a nasz kraj staje się powoli wysypiskiem Europy. Właśnie kwestią zlecenia, organizacji transportu i odpowiedzialności za nielegalnie przywiezione odpady zajmiemy się w niniejszym artykule.

Głównymi aktami prawnymi w zakresie gospodarki odpadami są Konwencja bazylejska czyli umowa międzynarodowa dotycząca kontroli transgranicznego przemieszczania i usuwania odpadów niebezpiecznych oraz rozporządzenie (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów. Akty te określają procedury dotyczące przemieszczania odpadów biorąc pod uwagę ich właściwości i rodzaj, pochodzenie, miejsce docelowe oraz trasę przejazdu. Precyzują także postępowanie i sposób kontroli. Pamiętać należy, iż zgodnie z preambułą Rozporządzenia, głównym i najważniejszym celem i przedmiotem jest ochrona środowiska, a jego wpływ na handel międzynarodowy ma jedynie uboczny charakter. A zatem dobrem chronionym jest środowisko naturalne i jego czystość. Pomimo iż nadzór i kontrola przemieszczania odpadów w obrębie Państwa Członkowskiego jest sprawą tego konkretnego państwa, krajowe uregulowania dotyczące przemieszczania odpadów powinny uwzględniać potrzebę spójności z przepisami wspólnotowymi w celu zapewnienia wysokiego poziomu ochrony środowiska i zdrowia ludzi. Dla celów transportu drogowego zastosowanie mają w Polsce przede wszystkim krajowe przepisy ustawy o przemieszczaniu odpadów i kodeksu karnego. Istotną kwestią jest także fakt, iż przepisy te stosuje się niezależnie od tego czy są przywożone, tranzytowane czy wywożone do jakiegokolwiek kraju.

Odpady w najprostszy sposób można podzielić na bezpieczne, niebezpieczne oraz tak zwane spoza listy. Przewóz tych pierwszych nie wymaga uzyskania żadnego zezwolenia. Sprowadzenie do Polski odpadów bezpiecznych czyli inaczej jeszcze zwanych z listy zielonej, tranzyt lub wywóz z kraju, nie podlegają uzyskania pisemnego zezwolenia. Takie przemieszczanie odpadów jednakże podlega procedurze informacyjnej, przewidzianej w art. 18 rozporządzenia nr 1013/2006. Do każdego transportu należy zatem dołączyć dokument „informowania”, zgodnie ze wzorem znajdującym się w załączniku VII Rozporządzenia 1013/2006. Dla ułatwienia śledzenia przemieszczania takich odpadów osoba podlegająca jurysdykcji państwa wysyłki, która organizuje przemieszczanie, zobowiązana jest zapewnić, by przewoźnik posiadał taki dokument.

Kierowca zobowiązany jest do okazywania dokumentu podczas ewentualnych kontroli. Załącznik VII podlega wypełnieniu w rubrykach od 1 do 11, jest podpisywany przed dokonaniem przemieszczenia przez osobę, która je organizuje oraz przez prowadzącego instalację odzysku lub laboratorium i przez odbiorcę po otrzymaniu danych odpadów. Ponadto w momencie rozpoczęcia przemieszczania odpadów musi obowiązywać umowa pomiędzy osobą, która organizuje przemieszczanie oraz odbiorcą odpadów. Ma ona zawierać zobowiązanie, że w przypadku, gdy transport nie zostanie zrealizowany zgodnie z planem albo lub przemieszczanie będzie nielegalne, osoba, która organizuje przemieszczanie lub odbiorca odbiorą odpady z powrotem lub zapewnią ich odzysk w inny sposób albo też zapewnią ich składowanie. Umowa ta nie musi w ogóle towarzyszyć transportowi, ale ze swojej strony polecamy aby każdorazowo przewoźnik upewniał się o jej istnieniu.

Nielegalnie przywiezione odpady najczęściej sprawiają pozory ich zupełnej legalności. Zatrzymane transporty posiadają odpowiednie oznaczenia wymagane przy przewozie (litera „A” na białym tle) oraz dokument informowania – załącznik VII. I w tym właśnie tkwi sedno problemu oszustwa na polskich przewoźnikach oraz spedycjach. Jak to dokładnie wygląda? Poniżej przedstawimy sposób tego „przekrętu”, który jest wręcz banalny.

Spedycja organizuje przewozy na zlecenie wysyłającego odpady. Dodatkowo dba o to, aby przewoźnik trudnił się transportem śmieci, a zatem dopuszcza profesjonalistę w tym zakresie. To daje przekonanie zarówno dla spedycji i dokonującego przemieszczania odpadów, że całość odbywa się w sposób legalny. Kierowca ponadto otrzymuje „załącznik VII”. I wszystko byłoby jak najbardziej prawidłowe, gdyby nie jeden szczegół. A mianowicie inny odpad znajduje się na dokumencie, a inny w przestrzeni ładunkowej pojazdu. I co najważniejsze, nie są to oczywiste różnice, a zatem nie tak łatwo je dostrzec.

Najczęściej w dokumentach przewozowych wpisany jest kod odpadu 19 02 04 co oznacza, że transportowane jest tworzywo sztuczne i guma. Ten towar oczywiście może jechać tylko z „załącznikiem VII”. Jednakże niestety poprzez nieświadome niczego spedycje, polskim przewoźnikom zostaje załadowany inny odpad. A jaki? Najczęściej są to po prostu odpady komunalne lub inne powstałe z mechanicznej obróbki. Jak rozróżnić je od „gumy i tworzywa”? Kierowca najprościej może to zrobić poprzez zwykłe, wzrokowe oględziny. W odpadach może znaleźć mieszaninę między innymi tworzyw sztucznych, gumy, papieru, kartonu, opakowań, drewna, pianki montażowej, rękawiczek, ścierek, przewodów, kabli, itp. Dodatkowo najczęściej są one zawilgocone, a zapach jest charakterystyczny dla odpadów komunalnych. No i oczywiście obecność much. Istotne jest, aby zwrócić uwagę na to co konkretnie jest w belach odpadów. Jeżeli zatem kierowca widzi różnicę pomiędzy deklarowanym towarem, a tym co zostało załadowane, najlepiej aby nie podejmował takiego transportu. Oszustwo jest zatem proste – rzeczywiście wiezie się odpady i są na to odpowiednie dokumenty. Niestety inne odpady i inne dokumenty. Korzysta się także z faktu, że towar ten nie jest przyjemny do oglądania, a zatem kierowca zamyka szybko naczepę i odjeżdża.

Przewóz takich odpadów nie jest możliwy na podstawie „załącznika VII”. Aby móc zrealizować taki transport, potrzebne jest odpowiednie zezwolenie. Jeżeli taki towar będzie jechał, np. z Francji do Polski, zgodę musi wyrazić Francja jako kraj wysyłki, Niemcy jako kraj tranzytu oraz Polska jako kraj przyjęcia. Po uzyskaniu zgód trzeba następnie wypełnić dokument przesyłania z faktycznym terminem przemieszczania odpadów, a także zawiadomić wszystkich na 3 dni przed planowanym transportem. Dokumenty te muszą następnie znajdować się w pojeździe. Dlaczego zatem te odpady nie przechodzą tej procedury i nie są legalnie przywożone na terytorium naszego kraju? Polska oczywiście odmawia takich transportów, aby nie stać się wysypiskiem Europy. Jednakże koszty utylizacji śmieci w zachodniej Europie są na tyle duże, że po prostu opłaca się je do nas przywozić.

Co się stanie w przypadku ewentualnej kontroli? Pojazd wraz z ładunkiem zostanie zatrzymany na parkingu strzeżonym na koszt przewoźnika do czasu uzyskania zezwolenia powrotnego do kraju wysyłki. A zatem środek transportu będzie zablokowany przez okres nawet od kilku dni do kilku miesięcy. Istotne jest to, iż przewoźnik nie będzie miał wpływu na długość oczekiwania, ponieważ wszystkie formalności z zagranicznymi organami będzie załatwiał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Jeżeli służby kontrolne będą patrzyły przychylnym okiem, nie zatrzymają całego zestawu, a tylko naczepę z odpadami. Oprócz parkingu, przestoju oraz transportu zwrotnego na koszt przewoźnika i ogromnych kosztów z tym związanych, przewidziana jest także sankcja karna i administracyjna. Za przywóz odpadów bez zezwolenia zostanie nałożona kara w wysokości 8000 zł. Ponadto kto wbrew przepisom przywozi z zagranicy substancje zagrażające środowisku podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a na organizatora Inspekcja Ochrony Środowiska nakłada karę do 300.000 zł.

Polscy przewoźnicy powinni być wyczuleni na takie transporty. Często są one atrakcyjne ze względu na uzyskane dochody, a także są podejmowane na trasach zjazdowych do Polski. W gestii przewoźników powinno być przeszkolenie kierowców, aby potrafili odróżnić nielegalne odpady od tych prawidłowych. Konsekwencje mogą bowiem bardzo obciążyć firmowy budżet. Z dodatkowymi problemami mogą się liczyć firmy spedycyjne – przecież zapewniły o legalności ładunku.

Marcin Mączyński, Ekspert ds. ITD

rzetelna firma   fgz

szybki kontakt pani


DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA
szybki kontakt telefon 32 888 58 58 szybki kontakt koperta dok@srw.com.pl


Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies