logotyp

infobox1

top kontakt
DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA

32 888 58 58

Kto odpowiada za uchybienia podczas transportu drogowego ładunków ponadgabarytowych?

Organizacja przewozów drogowych nie jest działalnością tylko przewoźnika, a w skład całego procesu wchodzi kilka podmiotów. Każdy z nich musi dopełnić poszczególnych obowiązków, których celem jest prawidłowy i bezpieczny transport. Przewozy ładunków nienormatywnych wymagają zatem koordynacji i współpracy załadowcy, nadawcy, pilotów i firm transportowych. Transport ponadgabarytowy jest dozwolony pod warunkiem uzyskania odpowiedniego zezwolenia, a za ewentualne uchybienia może odpowiadać kilka podmiotów.

Regulacje prawne w zakresie mas, nacisków osi oraz wymiarów pojazdu lub ładunku są zawarte przede wszystkim w ustawie prawa o ruchu drogowym, o drogach publicznych, a także w rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów i ich niezbędnego wyposażenia. Zgodnie z przepisami, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Sankcję nakłada się na podmiot wykonujący przejazd, a także podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia.

Wskazać należy kilka norm jakich nie powinno się przekroczyć przy wykonywaniu operacji transportowych. Odnośnie maksymalnej masy całkowitej: dla zespołu pojazdów składających się z pięciu osi wynosi ona 40 ton, dla czteroosiowego pojazdu 32 tony, a przy przewozie intermodalnym sześcioosiowym zespołem pojazdów może dojść nawet do 44 ton. Wymiary pojazdów nie powinny być większe niż: 4 metry wysokości, 2,55 metra szerokości oraz 16,5 metra długości w przypadku pojazdu z naczepą. Ponadto ładunek może wystawać 2 metry do tyłu, a przy przewozie drzewa do 5 metrów. Pamiętać należy także o naciskach osi na drogę. W Polsce posiadamy co do zasady trzy normy w tym obszarze: 11,5 tony, 10 ton oraz 8 ton. Jeżeli fabryki, centra logistyczne lub magazyny znajdują się tuż przy drodze krajowej o nacisku 11,5 tony to jest to najbardziej komfortowa sytuacja, gdyż przy prawidłowym rozmieszczeniu ładunku do przekroczenia nie powinno dojść. Najgorszym scenariuszem jest wykonywanie przewozów do miejsc znajdujących się przy innych drogach. Część dróg wojewódzkich, drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 ton. Aby jeszcze bardziej to wszystko skomplikować, ustawa o drogach publicznych przewiduje, że także część dróg krajowych posiada nacisk mniejszy niż 11,5 tony. Najłatwiej zobrazować to na przykładzie: droga krajowa nr 12 od granicy państwa z Niemcami posiada nacisk 10 ton, następnie od Żagania do Głogowa jest to już tylko 8 ton, potem ponownie 10 ton, a w okolicach Opoczna przechodzi w drogę o nacisku 11,5 tony. Wiele problemów przysparza organizatorom transportu ustalenie prawidłowej trasy przewozu, aby nie dochodziło do naruszeń w tym zakresie.

Kwestia nacisku na drogę jest przedmiotem postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zgodnie z dyrektywą Rady 96/53/WE państwa członkowskie powinny udostępnić swoją sieć drogową dla pojazdów o naciskach 11,5 tony na oś, realizujących transport międzynarodowy. Tak nie stało się w Polsce do dzisiaj, a kary za przekroczenia są w dalszym ciągu nakładane. Wyroki sądów administracyjnych tylko dolewają oliwy do ognia. W szeregu orzeczeń możemy przeczytać, iż przepisy unijne pozwalają na lokalne ograniczenia w przypadku gdy infrastruktura nie jest przystosowana do długich i ciężkich pojazdów w określonych obszarach lub na określonych drogach, takich jak centra miast, małe wioski lub miejsca o szczególnym znaczeniu przyrodniczym. Jednakże, o ile można zrozumieć stosowanie mniejszych norm nacisku osi w przypadku zabytkowych mostów, to trudno uzasadnić to na kilkusetkilometrowych odcinakach dróg. A za przekroczenia na tych drogach przewoźnicy i inne podmioty są karani. Polski ustawodawca nie zapowiada żadnych zmian, a zatem trzeba poczekać na rozstrzygnięcie Trybunału, który bada sprawę.

System zezwoleń

Aby móc wykonywać transport na zasadach odstępstwa od przepisów ustawodawca przewidział pewne rozwiązania. Ruch pojazdów nienormatywnych wymaga uzyskania zezwolenia odpowiedniej kategorii, wydawanego w drodze decyzji administracyjnej przez właściwy organ. Najczęściej z takim wnioskiem trzeba zgłosić się do Starostwa lub Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Istnieje 7 typów zezwoleń uporządkowanych w kategoriach. Zezwolenie kategorii I na przejazd pojazdu nienormatywnego jest wydawane w celu umożliwienia dojazdu „do” i „ze” wskazanego w zezwoleniu miejsca i uprawnia do ruchu po drodze wskazanej w zezwoleniu. Wydawane jest na wniosek zainteresowanego podmiotu. A zatem, jeżeli musimy przewieźć towar do centrum dystrybucyjnego znajdującego się przy drodze o nacisku 8 tony to właśnie na taki dojazd i przekroczenie nacisku osi możemy uzyskać zezwolenie od zarządcy drogi. Jest to jedno z częściej spotykanych naruszeń, gdyż wykonując przejazd pierwszy raz daną drogą lub nawet w sposób sporadyczny, nie mamy czasu na dopełnienie obowiązków administracyjnych. Warto jednakże pamiętać, że o to zezwolenie może wystąpić zainteresowany podmiot, a zatem w naszym przypadku firma dystrybucyjna. Jest to także jedyne zezwolenie dotyczące ładunków podzielnych i obowiązuje na wszystkich drogach oprócz krajowych. Za jego brak nakładana jest kara w stałej wysokości 1500 zł.

Zezwolenie kategorii II dotyczy ciągników rolniczych i pojazdów wolnobieżnych. Kolejne kategorii III umożliwia transport przy szerokości ładunku do 3,2m i wysokości 4,3m, natomiast kategorii IV do dodatkowego przekroczenia nacisku osi pomiędzy 8 a 11,5 tony. Jeżeli chcemy przewozić towary o bardzo dużej masie, ale nie większej niż 60 ton, musimy postarać się o kat. V, a jeżeli jeszcze musimy przekroczyć nacisk osi w zakresie 8-11,5 tony i szerokości do 4 metrów na autostradach i drogach ekspresowych, są to normy obejmujące kategorie VI. Ceny za wydanie takiego dokumenty są różne. Przykładowo za uzyskanie zezwolenia kategorii VI na okres 24-miesięcy zapłacimy 4800 zł, a za jego brak podczas kontroli każdorazowo 5000 zł. W związku z powyższym zawsze bardziej opłacalne będzie wykonywanie przewozów zgodnie z obowiązującymi przepisami niż ich nie przestrzegając.

Jeżeli planujemy wykonanie transportu ładunku o bardzo dużych wymiarach lub o bardzo wielkiej masie powyżej, musimy uzyskać zezwolenie kategorii VII, które jest wydawane na jednokrotny lub wielokrotny przejazd po drogach publicznych w wyznaczonym czasie, na trasie wyznaczonej w zezwoleniu. Zezwolenie wydaje się dla pojazdu, którego ruch ze względu na jego wymiary, masę lub nacisk osi nie jest możliwy na podstawie zezwoleń kategorii I–VI. Z wnioskiem należy się zwrócić do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, natomiast maksymalna kara za jego brak wynosi 15.000 zł.

Należy także pamiętać, że jeżeli podczas kontroli zostanie stwierdzone naruszenie polegające na braku posiadania zezwolenia, to oprócz kary transport musi zostać przywrócony do normatywności. Wiąże się to z przeładunkiem towaru na dodatkowe pojazdy, a to będzie generowało koszty. W przypadku zezwoleń kategorii od III do VII transportować można tylko ładunki niepodzielne czyli takie, które bez niewspółmiernie wysokich kosztów lub ryzyka powstania szkody nie mogą być podzielone na dwa lub więcej mniejszych. Jeżeli zatem przewozimy dwa elementy o łącznej wadze 50 ton to zezwolenia nie uzyskamy, gdyż taki przewóz można podzielić na dwa osobne bez stwarzania dodatkowego ryzyka w ruchu drogowym.

Pilotowanie transportów nienormatywnych jest wymagane w przypadku, gdy pojazd przekracza co najmniej jedną z następujących wielkości: długość – 23 m, szerokość – 3,2 m, wysokość – 4,5 m, rzeczywista masa całkowita – 60 ton. Pojazd pilotujący musi spełniać określone wymagania, na które składa się tablica oznakowania pojazdu, dwa światła błyskowe barwy żółtej, środki bezpośredniej łączności radiowej z pojazdami pilotowanymi oraz urządzenia nagłaśniające. Warto tutaj zaznaczyć, że w Polsce istnieje wiele firm, które profesjonalnie zajmują się zapewnieniem bezpieczeństwa podczas transportu i pilotowaniem. Nieprawidłowy pilotaż to kara dla takiej firmy w wymiarze 2000 zł oraz oczywiście zatrzymanie całego transportu.

Ugruntowane polskie orzecznictwo wskazuje jednoznacznie, iż odpowiedzialność załadowcy i innych niż przewoźnik podmiotów, została przewidziana jako wyjątek od zasady, zgodnie z którą odpowiedzialność ponosi przedsiębiorstwo transportowe. Pozostali uczestnicy nie muszą wiedzieć, że przewoźnik dysponuje odpowiednim zezwoleniem na przejazd pojazdem nienormatywnym lub że też podaje nieprawdziwe informacje dotyczące masy pojazdu lub ładowności. Odpowiedzialność podmiotów musi być wprost wykazana na podstawie konkretnych okoliczności przemawiających za ich winą, a nałożona kara nie może budzić wątpliwości. Oznacza to, iż przewoźnik co do zasady zawsze dostanie karę za przejazd pojazdem nienormatywnym, a załadowcy, nadawcy czy spedytorzy tylko w sytuacji kiedy nieprawidłowo zabezpieczą swoje interesy i przykładowo nie będą zawierali w swoich zleceniach informacji o obowiązku posiadania zezwolenia. Brak takich dowodów może powodować nałożenie kary w takiej samej wysokości jak wobec przewoźnika.

Ekspert ds. ITD Marcin Mączyński.

rzetelna firma   fgz

szybki kontakt pani


DZIAŁ OBSŁUGI KLIENTA
szybki kontakt telefon 32 888 58 58 szybki kontakt koperta dok@srw.com.pl


Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies